sobota, 3 maja 2014

2 maj!

Dzisiaj w zasadzie jest 3 maja, ale wczoraj nie dodałam posta. W sumie nie wiem dlaczego.
Wczoraj wiedziałam się ze dziewczynami tak jak zawsze. Bawiłyśmy się świetnie. Niestety nasz majowy weekend zaczyna się powoli kończyć. Byłyśmy w parku i grałyśmy w butelkę, butelką od piwa, którą tam znaleźliśmy. Liv każde zadanie nagrywała aparatem. Muszę dodać, że zadania nie były łatwe. Po jakimś czasie znudziła nam się gra i poszliśmy na plac zabaw. Kopałam wielką dziurę w piasku łapką na muchy! xD Później przyszedł Kuba z psem. Na plac nie można wprowadzać psów, ale pies wszedł sam. Pomógł mi kopać dół. Oczywiście pies,a nie Kuba. Dziewczyny chciały już iść, więc poszłyśmy do mnie, bo było lodowato! Poszłyśmy do pokoju, którym zwykle wyprawiane są urodziny (mam w piwnicy taki specjalny pokój). Na początku, kiedy były jeszcze Liv i Domi, grałyśmy w Picturekę. Kiedy skończyłyśmy grać, pobawiłyśmy się trochę dmuchaną piłką skaczącą. Potem niestety Domi i Liv musiały iść, bo Domi miała przyjść do Liv na noc. Kidy dziewczyny poszły i zostałyśmy ja, Agata i Ola, dziewczyny zaczęły wymyślać przedziwne rzeczy. Wychodziły przez okno na podwórko, a kiedy były na dworze, a ja w środku, zamykałam okno,(bo można je otwierać i zamykać jedynie od środka) i dziewczyny musiały wracać na bosaka dookoła domu. :D Potem znalazłyśmy dwa zmazywalne pisaki i zaczęłyśmy pisać po biurku, bo bo było dość śliskie i łatwo zmazywało się śladu po pisakach. Nawet nie wspomnę co narysowała Agata.
Dzisiaj też o 15:00 spotkanie! ☺☺☺☺☺


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz