piątek, 27 czerwca 2014

Rozwala mnie sztuka nowoczesna...

Hello!

Odkryłam w internecie sztukę nowoczesną, która jest trochę... Zresztą sami zobaczcie.

Błagam... Bez przesady... 




Oczywiście materiałem na sztukę może być osoba i złote oraz srebrne agrafki. 

i nie tylko. Wpiszcie w grafice 'sztuka nowoczesna' i sprawdźcie do czego zdolni są artyuści XXI wiek!

Zakończenie roku szkolnego!

Siemanko ludzie!
WAKACJE już nadeszły a wraz z nimi więcej postów na blogu i fan fiction. ZAPRASZAM.

Koniec roku minął mi dość przyjemnie. Trochę zabieganie, ale przyjemnie. Na sali nabijaliśmy się z piosenki 'Świat ma dobry smak'. A co? Próbowałeś? xD
Dostaliśmy świadectwo. Mam pasek. Na świadectwie. Trochę mi odwala, bo ten pierwszy dzień wakacji! No nie wierzę, że już Wakacje!
Znowu są wakacje
Na pewno mam rację!
Wakacje znowu są.


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Fan Fiction...

Hi!
Moje fan fiction już działa i mam nadzieję, że wam się spodoba. To opowieść o dwóch zakochanych, Perrie z Little Mix i Zayn z One Direction. Oboje bardzo się kochają, ale na początku nie potrafią sobie tego wyznać... 
Inspirację zaczerpnęłam od Liv i Domi... Dzięki dziewczyny! \


niedziela, 22 czerwca 2014

Krótkie INFO (wakacje)

Hi!

Czekamy na wakacje, a z tym zaczynamy niecierpliwie się do nich przygotowywać. Przez cały czas sprzątamy, lub zmieniamy coś w pokoju, aby miło przywitać lato. Czy ktoś z Was też tak się do tego przygotowuje? Ja tak. Przy okazji zaszły "małe" letnie zmiany, też na moim blogu.

W wakacje będzie się pojawiało na pewno więcej moich zdjęć z aparatu, a w tym też więcej postów.

Zapraszam na moje fan fiction, nad którym nadal pracuję. Kiedy ruszy? Dam znać! Love, friendship & song♥ ^^


Pamiętajcie! Podczas wakacyjnych zabaw nie przesadźcie! Nie kąpcie się w głębokich wodach bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla blaaa

czwartek, 19 czerwca 2014

Boże Ciało

Hello!

No i jak zwykle zapomniałam o postach. Takie to są moje obietnice...

Tak więc dzisiaj jak na Boże Ciało przypada byłam na procesji i trzeba przyznać, że widziałam jedne z ciekawszych płatków róż... A mianowicie piękne serduszka.

to niestety jedyne zdjęcie jakie udało mi się znaleźć w internecie. Musiałam niestety dać wam zdjęcie z neta, bo nie miałam ze sobą na procesji aparatu...

Tak więc do zobaczenia!
W międzyczasie...

sobota, 14 czerwca 2014

TOPLISTA blogów!

Witam kochani!

Dam Wam dzisiaj  TopListę najlepszych blogów o:

  • kuchni
#1  ____ Poezja Smaku | Blog kulinarny z przepisami
#2  ____ Smaczna Pyza - gotuje, wędruje, smakuje
#3  ____ Prawo do gotowania z pasją...


  • dzienniki
#1  ____ Nieco- dziennik Blondyny
#2  ____ Rusz wyobraźnią, otwórz oczy na świat...
#3  ____ Marta pisze...

Mam nadzieję, że nie zapomniałam o niczyim blogu. Jeśli jednak coś takiego miało miejsce i chce, abym go poleciła w poście "Linki warte odwiedzenia", niech pisze w komentarzach.


Common White Girl

1. Ulubiony napój ze Starbucks'a?
Odp.: W naszym mieście niestety nie ma Starbucks'a. Marzę, żeby kiedyś go zbudowali, ale nie wiem czy               dożyję, skoro dopiero co Rossmann'a budują.

2. Ile czasu zajmuje Ci przygotowanie się rano?
Odp.: 15- 30 minut. W zależności, czy jest weekend, czy idę na rano do szkoły.

3. Ile około "słit foci" robisz dziennie?
Odp.: Około pięciu. Lubię być "słit".

4. Ilu obserwujących masz na Instagramie?
Odp.: Pracuję nad jego założeniem..

5. Czy mówisz LOL lub OMG publicznie?
Odp.: O LOL. Lubie być dziwna.  :P

6. Czy nosisz jeden element garderoby więcej niż jeden raz?
Odp.: Czasami. Zależy co, np. sweter, albo spodnie, które miałam ubrane powiedzmy przez jedną godzinę.

7. Czy jesteś rasistką?
Odp.: ... Nie!

8. Ile masz tweetów?
Odp.: Jeden... #1

9. Instagram, Twitter or Tumbr?
Odp.: Tumblr.

10. Kto jest twoim ulubionym YouTube'rem?
Odp. Marco Kubiś i Olsikowa!

To już koniec tego nieco skróconego tagu. 
plose... 


Poznań!

Witam kochani!

Bardzo Was przepraszam za moją dłuższą nieobecność na blogu. Obiecuję, że to się więcej nie powtórzy.

Jak już wiecie wczoraj i przedwczoraj byłam w Poznaniu. Na samym początku pojechaliśmy do Gniezna. Obejrzeliśmy najpierw pomnik Bolesława Chrobrego. Potem zobaczyliśmy Drzwi Gnieźnieńskie, na których pokazane jest życie i męczeńska śmierć Św. Wojciecha.
Następnie zwiedziliśmy Katedrę od środka. Trzeba przyznać, że podczas całej wycieczki zwiedziłam ich dość dużo.
Następnie pojechaliśmy do Skansenu Miniatur w Pobiedziskach, niedaleko Poznania. Było wspaniale! Była tam nawet  miniaturowa replika koziołków poznańskich, które się trykały.
Potem "mała" trzygodzinna przechadzka po Poznaniu. Gdy skończyliśmy ledwo żyłam (zresztą tak jak wszyscy). Nie było takiego miejsca i takiej legendy, której ten przewodnik by nam nie opowiedział.
Na początku poszliśmy zwiedzić Katedrę Św. Piotra i Pawła. Zaszliśmy w podziemia. Była tam nawet czaszka ludzka, która była akurat prawdziwa i grób Bolesława Chrobrego, w którym nadal mogą spoczywać jego zwłoki. Następnie zwiedziliśmy wszystkie kaplice, które znajdowały się w tym kościele. Trzeba przyznać, że kościół, był piękny, tak samo jak kaplice.
Następnie poszliśmy na rynek. Przewodnik opowiedział nam trochę o tym jak to się stało, że z wieży ratuszowej wyskakują dwa koziołki i się trykają.
Poszliśmy też nad fontannę. Wokół niej było jakby wielkie jezioro, a dzieciaki latały na kąpielówkach. Wtedy razem z Olą zachciałyśmy tu mieszkać.
Poszliśmy też do kolejnego kościoła (chyba) i zobaczyliśmy starą szkołę.
Następnie przewodnik zaprowadził nas z powrotem na rynek i mieliśmy trochę czasu, aby kupić sobie pamiątki i pozwiedzać wszystko powoli. Oczywiście tam gdzie pani pozwoliła, czyli na połowie rynku, tylko w zasięgu wzroku pani.
Następnie udaliśmy się nad jezioro Maltańskie. Było wspaniale! NA TORZE SANECZKOWYM ZJEŻDŻAŁAM 3 RAZY! Było po prostu wspaniale!
Potem już tylko zakwaterowanie w schronisku młodzieżowym. Po ciężkiej nocy i grze w butelkę Palmiarnia Poznańska..
Następnie udaliśmy się do Muzeum im. Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. Weszliśmy do jego własnago domu, do wielkiej piramidy i na replikę statku Santa Maria. 
Na końcu zwiedziliśmy zamek w Kórniku. Tam podobno jest duch Białej Damy. 

Legenda Białej Damy: 

Teofila z Działyńskich Potulicka zmarła 26 listopada 1790 i została pochowana w krypcie kościoła w Kórniku. Po jej śmierci dobra w Kórniku i Bninie przeszły w ręce jej jedynego syna Feliksa Szołdrskiego, na mocy wyroku sądowego w 1801 zwrócono je jednak Działyńskim.
Pomimo niezaprzeczalnych zasług dla rozwoju Kórnika Teofilę już za życia zaczęły otaczać niepokojące opowieści. Szerzyły się plotki, że wdowa utrzymuje niemoralne stosunki z mężczyznami, w tym proboszczem katolickim z Kórnika i pastorem luterańskim z Bnina.
Po śmierci Teofili źródłem legend stał się dodatkowo jej portret w białej sukni pędzla prawdopodobnie Antoine'a Pesne'a, obecnie wiszący w sali jadalnej zamku. W XIX w. wśród okolicznej ludności zaczęto opowiadać, że krótko przed północą Teofila schodzi z portretu i przechodzi na taras zamkowy. Następnie o północy do zamku przyjeżdża rycerz na czarnym koniu, który zabiera ją na przejażdżkę po parku. W ten sposób Teofila podobno pokutuje za rozebranie zameczku myśliwskiego Górków nad jeziorem Kórnickim, w którym diabły strzegły skarbów rodu Górków. Opowieść ta, przekazana przez XIX-wiecznego burgrabiego zamku Józefa Rychtera, utrzymała się do dzisiaj i dała początek legendzie o najsłynniejszym polskim duchu – Białej Damie.
duch Białej Damy... 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

chora... :(

Hello!

Dzisiaj nie poszłam do szkoły. Podobno wiele mnie ominęło, ale był dzień sportu, a wszyscy wiecie, że sport to nie dla mnie. Weronika przyszła i zapytała, czy mogę przynięść jejlekcje. Wczoraj miałam jelitówkę, więc później Wera przyjdzie do mnie z książkami i odpisze lekcje. Nic aż tak ciekawego się teraz nie dzieje, ale później mam pewność, że wydarzy się coś ciekawego. Nie mam jednak pewności, że jeszcze się dziś na 100% zobaczymy. Postaram się jednak jeszcze tutaj zajrzeć z kolejnym  postem.


A czy Wy jedliście kiedyś makaroniki? Piszcie co o nich sądzicie. Marzę aby ich spróbować!

niedziela, 1 czerwca 2014

Hanza

Hello!
Dzisiaj (jak już mówiłam w kolejnym poście) wybrałam się do Hanzy. A że był dzień dziecka wybierało się tam też 100 innych osób. Ciężko było w ogóle stanąć w kolejce, w której stałam 15 minut i ruszyłam się o 1 krok. Na samym początku zaczęliśmy zwiedzać ten wielki las. Wspomnę tu jeszcze, że jest to największy park linowy w Polsce. Nachodziliśmy się... Przy małym wodospadziku znaleźliśmy zdechłego szczura, który najwyraźniej chciał zrobić sobie małą kąpiel, ale  nie potrafił pływać i... utopił się.

W Hanzie jest również plac zabaw dla dzieci, zarówno dużych jak i małych, hotel, bar. W budowie jest basen i spa. Jak w raju...



Dzień Dziecka.

Heej!
Dziś jest dzień dziecka, a ja chora. Mam nadzieję, że to tylko taka poranna faza choroby i po południu poczuję się lepiej, bo z okazji dnia dziecka planujemy wyjazd do rulewskiego parku linowego- Hanzy.

Teraz z okazji Dnia Dziecka pokażę kilka zdjęć z wczorajszego dnia.




sobota, 31 maja 2014

Ulubieńcy (maj 2014)

1. Ubranie.
  Tak więc w tym miesiącu dostałam masę ubrań ale jednymi z najlepszych są zdecydowanie dwa t-shirty, które dostałam właśnie dzisiaj.
  Pierwszy...
... różowy, z serduszkiem- reserved 
  Drugi... 
...zielony z narysowanym uśmieszkiem- reserved
2. Biżuteria 
  Kolczyki z kotami. Białe. 19 zł. 
3. Akcesoria.
  Może i nie uwierzycie, ale to pudełeczko zrobiłam sama z niewielką pomocą. 

4. Przekąska
  
Makaroniki- słodkie ciastka przyrządzone z białek jaj, cukru pudru i mielonych migdałów, czasem także z niewielkim dodatkiem masła, mąki, drożdży, miodu, śmietany, żółtek, czekolady, kakao, przypraw korzennych i bakalii. 

5. Napój.
  Tymbark 
6. Film/ serial.
Komisarz Alex 



piątek, 30 maja 2014

piknik!

Hi!

Dzisiaj (jak już wspomniałam w ostatnim poście) odbył się piknik, na którym moja klasa zaprezentowała po raz kolejny- taniec irlandzki. Przez cały festyn (jak to zwykle) wygłupiałyśmy się. xD Zabawa była extra. Najadłam się do syta i właściwie nadal jestem najedzona...

Po pikniku wróciłam do domu i w tej chwili oglądam "Harry'ego Potter'a" i czytam bloga Ankyls. <333

Ostatnio mam wielką ochotę na...

...makaroniki!

wtorek, 27 maja 2014

występ!

Hello!

Dzisiaj miałam apel, na którym występowała cała moja klasa. Przygotowywaliśmy się do niego kilka tygodni. Co za szczęście, że już po wszystkim. Uff... Myślę, że większości osób podobał się nasz apel. Przez cały apel wszyscy się martwili, czy powiedzą dobrze swoją rolę. Ja też się troszkę martwiłam... Jakoś nam się jednak udało i po apelu dostaliśmy wielkie oklaski. Tańczyliśmy też długo upragniony taniec irlandzki, który zatańczymy jeszcze w piątek na pikniku "Mama, Tata i Ja!". To jakby taki festyn szkolny, z wieloma atrakcjami, np. wata cukrowa/ malowanie twarzy/ teatr "Kopciuszek"/ mecz piłki nożnej/ wystawa zdjęć/ przedstawienie kukiełkowe/ stragany z przekąskami/ przejazd bryczką itp. Już się nie mogę doczekać!

Nie do końca o taki piknik chodzi, ale to jedno z fajnych zdjęć jakie udało mi się znaleźć na Grafika Google.

Dzień Matki!

Hello!

Chciałabym wam opowiedzieć o wczorajszym dniu. Wczoraj był 

Byłam na dworze z Olą, Agatą i Kubą, ale po jakimś czasie poszedł do domu, bo nie chciał z kimś przebywać. Byliśmy wtedy wszyscy na stacji OLKOP. Ola kupiła nam lody barwiące język. Kuby już wtedy nie było, a gdy poszliśmy do Tesco, spotkaliśmy go, kiedy dawał mamie kwiaty na Dzień Matki. Poszłyśmy na ławkę i graliśmy świeżo zakupioną butelką w "butelkę". Najgorsze zadania zadawała Agata. Np. powiedz do  przypadkowego przechodnia "część! lubię cię!" Potem po grze poszliśmy wszystkie zbierać kwiaty dla mam. Ja nie zbierałam, bo uznałam, że i tak nie zdążę ich poukładać, bo mam mało czasu. Musiałam iść na angielski. Potem poszliśmy jeszcze szybko zrobić niby "kilka" zdjęć tych naszych pięknych bukietów itp. Potem musiałam już iść na angielski. Potem do babci na ciasto. :) I do domu. 

PAPA! 

poniedziałek, 26 maja 2014

shopping!

Witam!
Wczoraj pojechałam sobie z rodzinką go Alfy w Grudziądzu, po prezent na dzień mamy! 
Kupiłam mamie (a w zasadzie mama sama sobie kupiła) bransoletkę na sznurku. Niestety nie pamiętam jak się nazywa ta bransoletka. Wiem tylko tyle, że jest to niezwykła nowość. Na paragonie napisane jest tak:
                  BRANSOLETKA SZN. CZAR. CYR. BEZB. A. 

Tak więc ja również wzbogaciłam się o coś, co ma już Liv i co bardzo mi się spodobało, więc mam podobny...

kubek z napisem- Empik 29.90 


niedziela, 25 maja 2014

Wczoraj...

Witam!
Wczoraj nie było posta, ponieważ była wielka burza! Najpierw pogoda nie do wytrzymania potem pada! Czy to ma sens?
No więc wczoraj o 12:00 poszłam z bratem na plac zabaw. Pobawił się trochę i zmęczony w upale przyszedł do mnie, więc postanowiłam usiąść się z nim na ławkę w cieniu. Najwyraźniej bardzo się nudził, bo po pierwsze sam wypił prawie pół butelki Nestea, a na dodatek, cały czas podziwiał ptaszki jedzące chleb. Zadzwoniłam po Olę i po jakichś 20 minutach była już na placu. Odprowadziłam Wiktorka do domu i poszłam z Olą nad Jezioro Czarownic, a że jezioro nie było jeszcze otwarte, razem z Sandrą i Natalią patrzyliśmy na budowę i starałyśmy się, aby chociaż trochę wody z "wariata" podlewającego, trawę na nas kapnęło. Potem poszłyśmy na fontannę. Weszłyśmy tam suche jak wiór, a wyszłyśmy przemoknięte do suchej nitki. Potem po około godzinie na fontannie, poszłam na grilla, a Ola poszła na plac, żeby spotkać się z Martą i Kubą. Miał przyjść też Darek i Krzysiu, ale nie, bo Krzysiu nie mógł, a Darek, to nie wiem. Poszliśmy tylko my (dziewczyny) do sadu Marty. Zbieraliśmy czereśnie i skakałyśmy na trampolinie.


piątek, 23 maja 2014

problemy z prądem

Hello!
Dzisiaj piątek, a piątek oznacza po...
-pierwsze... angielski
-and number two... koniec szkoły! Na dwa dni, ale i tak koniec!
Jak na razie mój dzień jest extra, a to w większości dla tego, że to piątek. Dzisiaj ogólnie bardzo dobrze się bawiłam. Rano, gdy jeszcze leżałam w łóżku, postanowiłam jak najwięcej cieszyć się światem. Poszłam do szkoły i starałam się wszystko traktować tak, jakby było najlepszą rzeczą, którą robiłam, widziałam lub poczułam w całym moim życiu! Na każdej przerwie, całą klasą graliśmy  w butelkę. Na szczęście nie wypadło ani razu na mnie. Uff... Chłopcy to potrafią dać zadanie. A tak w ogóle to graliśmy tylko na zadanie, więc było trochę ciężej. Kiedy wracaliśmy ze szkoły razem z Pawłem i Kubą, byliśmy tak szczęśliwi, że aż nam odwalało. Rzucaliśmy butelkami pełnymi picia itp. Pice zostało obok śmietnika. Poszliśmy na trzepak i robiliśmy fotki telefonem Marty. Fajnie jest gdy wracamy ze szkoły wszyscy razem. :) Niedługo idę na angielski.


P.S.: W połowie pisania tego posta wystąpił mały brak prądu i komputer nagle się wyłączył.
CIEKAWOSTKA: Na lekcjach również zabrakło prądu i dzwonek nie zadzwonił. Aby poinformować nas, że pora na koniec lekcji, ktoś chodził z dzwonkiem i dzwonił na cały korytarz. xD 


czwartek, 22 maja 2014

Przypadkowy


1) Gdzie byłeś trzy godziny temu?
Odp.: W domu. Przymierzałam ciuchy.
2) Czy kiedykolwiek zjadłeś kredkę?
Odp.: Niee...
3) Czy w odległości trzech metrów od ciebie jest coś różowego?  
Odp.: Tak.
4) Czy masz na sobie skarpetki?
Odp.: Nie. xD
5) Czy byłaś w kinie w ciągu ostatnich pięciu dni?
Odp.: Nie.
6) Czy jest ci gorąco?
Odp.: Nawet sobie nie wyobrażasz jak!
7) Co było ostatnią rzeczą, którą miałaś do picia?
Odp.: Tymbark jabłko-mięta.
8) Co ostatnio jadłeś?
Odp.: Arbuza.
9) Gdzie byłaś w zeszłym tygodniu w tej chwili? 
Odp.: Nie za bardzo pamiętam... Chyba w domu, albo na dworze. xD
10) Kim był ostatni gość w twoim domu? 
Odp.: Koleżanka babci.
11) Czy tęsknisz za kimś teraz?
Odp.: Nie... Chyba nie...
12) Jakie są twoje plany na dzisiejszy wieczór? 
Odp.:Obejrzę W11.

Wiem, że ten tag, nie był najdłuższy, ale pominęłam kilka pytań (czyli 28).

sorki...

Hello!
Tak... wiem, że nie pisałam od trzech dni żadnych postów, ale nic ciekawego się nie działo, więc o czym tu pisać?
Ogólnie podsumowanie trzech ostatnich dni:

  • Nauczyłam się robić origami i powoli pracuję nad nowymi postaciami, które można by było zrobić dla kogoś w niespodziance. 
  • Zalało nam bazę i musimy zmienić. Jak na razie znaleźliśmy mini-bazę, która będzie naszą bazą chwilową. 
To chyba wszystkie nowości, jeśli chodzi o ostatnie 3 dni... A nie mówiłam, że było nudno? Spróbuję uzupełnić pustkę tego miesiąca na blogu tagami.


3majcie się! :*




poniedziałek, 19 maja 2014

kilka piosenek...

Hello!
Jak już pisałam w ostatnim poście, byłam w sobotę na koncercie zespołu RaggaFaya i Kamila Bednarka! Teraz może dam wam kilka piosenek, które bardzo wpadły mi w ucho po sobotnim koncercie.

Cała sala (Raggafaya)

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x2

Nie spali nas ogień w Babilonie.
Już dawno mówiłem, że on w końcu zapłonie.
Ogień rozpala nasze dłonie, nasze serca.
Nasza muzyka, co was nakręca.
Kiedy rolujemy skręta booyaka to na jamajka.
Chciał, chciał, tak, rolujemy to w samplach,
Kumbaya ma bamba, ludzkości kumbaya.
To reggae, ragga, dancehall - muzyka nas spaja,
muzyka nas dzieli, muzyka nami rządzi.
Udaj się z nami, a nigdy nie zabłądzisz.
Kiedy masz już ten numer, to czym się martwisz?
przystąp do partii Rasta kannabinol artist.

Cała sala machajcie rękami.
Wy jesteście muzyką, muzyka jest nami. x2

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x2

Światło zgasło, patrz no, tylko, co jest!
Nie zgasło i nie zgaśnie, bracie, to, co w nas płonie.
To ten dźwięk, który zawsze wjeżdża w porę, 
kiedy jest okazja upalić się kannabinolem.
Do wszystkich pań tu, zawsze bądźcie sobą.
Wy to płomienie ognia, dlatego musicie płonąć,
możemy tańczyć na wodzie i nie przemoknąć.
Zabiorę cię do raju prosto, tylko płoń non-stop.
Wiesz (wiem), ta sprawa nie jest taka prosta.
Dogonić ten cel to jak dogonić parkourowca,
co batata wyhacza rękami, jak my rymami.
MC poplątani bez granic, jak bit samplami okiełznani.
Powiedz, co zrobić, żeby się rozluźnić:
to trzeba z bonga spalić i płucami wypuścić.
My tu wyluzowani między samplami się chowamy.
Ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali.

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x4


Kocham tą piosenkę!!!! Bardzo wpadła mi w ucho. Teraz jeszcze dam jedną piosenkę Kamila Bednarka, która najbardziej mi się podobała z całego jego koncertu. 

Dni, których jeszcze nie znamy. 

Tyle było dni do utraty sił 
Do utraty tchu tyle było chwil 
Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic 
Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że 

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad 
Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł 
Choć majątek prysł, on nie stoczył się 
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? 
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych? 
Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? 
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych? 
Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję? 
Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele... 

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Nanananananananananana x4

To są właśnie piosenki, które najbardziej utkwiły mi w pamięci z dnia koncertu. 

Teraz opowiem waz trochę o tym koncercie. 
Byłam tam (w amfiteatrze) dopiero w połowie koncertu Reggafaya. Jednak to nie było aż tak bardzo ważne, bo i tak usłyszałam wszystkie piosenki, które znałam. Później była krótka, (choć nie taka krótka) przerwa, a po przerwie wstąpiła na scenę Kamil Bednarek! Poszłam na samą scenę. Byłam tuż obok ogromnego głośnika i widziałam Bednarka śpiewającego tuż obok mnie. Usiałam w krzakach i słuchałam oraz szalałam na rytm piosenki!

MAM JEGO AUTOGRAF!!!!! YEAH!!

sobota, 17 maja 2014

pokazy pirotechniczne

Witam!
Wczoraj byłam o 22:00 na pokazach pirotechnicznych na rynku naszego miasta. Z okazji Dni Nowego, w ten pierwszy dzień świętowania, zostały urządzone pokazy pirotechniczne. Było dość ciekawie. W sumie, widziałam tylko połowę sceny, a później już tylko odbijające się w szybach kamienic blaski ognia, na pochodniach.
Niestety nie mam zdjęcia, ale postaram się dać jakieś zdj. z komputera.
to zdjęcie chyba najlepiej nawiązuje do wczorajszych pokazów. 

PS: Dzisiaj czeka mnie o wiele lepsza zabawa, ale jeszcze nic wam nie zdradzę. Powiem tylko tyle:
                                           "Czeka Was zaskakująca niespodzianka" !!!

środa, 14 maja 2014

odliczanie

Hello!
Przez jakiś czas ostatnio odliczam dni do wyjazdu na wycieczkę! Zostały nam 3 tygodnie i 5 dni. Tak się cieszę! Odliczanie trwa. Nauka też. Szczerze... Trochę mi się już nie chce. 
Dzisiaj ogólnie było dobrze, oprócz kilku złych wiadomości, ale nie podzielę się tu nimi z wami, bo gdy kiedyś będę sobie czytać tego bloga, to wolę mieć tu bardziej wesołe wspomnienie i zapomnieć o tych złych nowinach. No więc dzisiaj byłam po lekcjach u Weroniki, żeby dokończyć album o Irlandii. Jeszcze nie jest skończony. Dokończymy go w niedzielę. Gdy robiłyśmy album, przyszła po nas Agata. Poszliśmy z nią po bez, ale zeszłam po bez tylko ja i nikt więcej, bo było trochę mokro. Zerwałam bzu tylko trochę i poszliśmy do parku a z tam tond do domu. 

PS.: Niedawno widziałam piękny zachód słońca. Niestety jak zwykle nie mam możliwości zgrania zdjęć z aparatu i w ogóle nie robiłam temu zdjęcia, więc wstawię z internetu jakiś ładne zdjęcie. 




wtorek, 13 maja 2014

shopping

Hello!
Dzisiaj pojechałam sobie z rodzinką do Grudziądza. Wstąpiliśmy na trochę do Alfy. Poszliśmy do trzech sklepów i od razu udaliśmy się coś przekąsić. Postanowiliśmy kupić coś do zjedzenia w KFC. Soo Good...
Zjadłam sobie całego Qurrito i wypiłam małego Krashers'a. Potem pokusiłam się, aby wstąpić na "chwilę" do Chińskiego Marketu, bo rzadko tam kupuję, a słyszałam, że warto. Weszłam więc i... wzbogaciłem się o dwie pary trampek i extra czapeczkę z daszkiem (dżinsową z ćwiekami) ♥ Jutro ubiorę ją do szkoły. Muszę tylko wybrać jakie buty mam tam założyć. Hmm... No, jeszcze się pomyśli. 
A teraz dla tych, którzy nie widzieli nigdy jak wygląda Qurritto i Krashers..

Qurrito: 

Krasher: