sobota, 31 maja 2014

Ulubieńcy (maj 2014)

1. Ubranie.
  Tak więc w tym miesiącu dostałam masę ubrań ale jednymi z najlepszych są zdecydowanie dwa t-shirty, które dostałam właśnie dzisiaj.
  Pierwszy...
... różowy, z serduszkiem- reserved 
  Drugi... 
...zielony z narysowanym uśmieszkiem- reserved
2. Biżuteria 
  Kolczyki z kotami. Białe. 19 zł. 
3. Akcesoria.
  Może i nie uwierzycie, ale to pudełeczko zrobiłam sama z niewielką pomocą. 

4. Przekąska
  
Makaroniki- słodkie ciastka przyrządzone z białek jaj, cukru pudru i mielonych migdałów, czasem także z niewielkim dodatkiem masła, mąki, drożdży, miodu, śmietany, żółtek, czekolady, kakao, przypraw korzennych i bakalii. 

5. Napój.
  Tymbark 
6. Film/ serial.
Komisarz Alex 



piątek, 30 maja 2014

piknik!

Hi!

Dzisiaj (jak już wspomniałam w ostatnim poście) odbył się piknik, na którym moja klasa zaprezentowała po raz kolejny- taniec irlandzki. Przez cały festyn (jak to zwykle) wygłupiałyśmy się. xD Zabawa była extra. Najadłam się do syta i właściwie nadal jestem najedzona...

Po pikniku wróciłam do domu i w tej chwili oglądam "Harry'ego Potter'a" i czytam bloga Ankyls. <333

Ostatnio mam wielką ochotę na...

...makaroniki!

wtorek, 27 maja 2014

występ!

Hello!

Dzisiaj miałam apel, na którym występowała cała moja klasa. Przygotowywaliśmy się do niego kilka tygodni. Co za szczęście, że już po wszystkim. Uff... Myślę, że większości osób podobał się nasz apel. Przez cały apel wszyscy się martwili, czy powiedzą dobrze swoją rolę. Ja też się troszkę martwiłam... Jakoś nam się jednak udało i po apelu dostaliśmy wielkie oklaski. Tańczyliśmy też długo upragniony taniec irlandzki, który zatańczymy jeszcze w piątek na pikniku "Mama, Tata i Ja!". To jakby taki festyn szkolny, z wieloma atrakcjami, np. wata cukrowa/ malowanie twarzy/ teatr "Kopciuszek"/ mecz piłki nożnej/ wystawa zdjęć/ przedstawienie kukiełkowe/ stragany z przekąskami/ przejazd bryczką itp. Już się nie mogę doczekać!

Nie do końca o taki piknik chodzi, ale to jedno z fajnych zdjęć jakie udało mi się znaleźć na Grafika Google.

Dzień Matki!

Hello!

Chciałabym wam opowiedzieć o wczorajszym dniu. Wczoraj był 

Byłam na dworze z Olą, Agatą i Kubą, ale po jakimś czasie poszedł do domu, bo nie chciał z kimś przebywać. Byliśmy wtedy wszyscy na stacji OLKOP. Ola kupiła nam lody barwiące język. Kuby już wtedy nie było, a gdy poszliśmy do Tesco, spotkaliśmy go, kiedy dawał mamie kwiaty na Dzień Matki. Poszłyśmy na ławkę i graliśmy świeżo zakupioną butelką w "butelkę". Najgorsze zadania zadawała Agata. Np. powiedz do  przypadkowego przechodnia "część! lubię cię!" Potem po grze poszliśmy wszystkie zbierać kwiaty dla mam. Ja nie zbierałam, bo uznałam, że i tak nie zdążę ich poukładać, bo mam mało czasu. Musiałam iść na angielski. Potem poszliśmy jeszcze szybko zrobić niby "kilka" zdjęć tych naszych pięknych bukietów itp. Potem musiałam już iść na angielski. Potem do babci na ciasto. :) I do domu. 

PAPA! 

poniedziałek, 26 maja 2014

shopping!

Witam!
Wczoraj pojechałam sobie z rodzinką go Alfy w Grudziądzu, po prezent na dzień mamy! 
Kupiłam mamie (a w zasadzie mama sama sobie kupiła) bransoletkę na sznurku. Niestety nie pamiętam jak się nazywa ta bransoletka. Wiem tylko tyle, że jest to niezwykła nowość. Na paragonie napisane jest tak:
                  BRANSOLETKA SZN. CZAR. CYR. BEZB. A. 

Tak więc ja również wzbogaciłam się o coś, co ma już Liv i co bardzo mi się spodobało, więc mam podobny...

kubek z napisem- Empik 29.90 


niedziela, 25 maja 2014

Wczoraj...

Witam!
Wczoraj nie było posta, ponieważ była wielka burza! Najpierw pogoda nie do wytrzymania potem pada! Czy to ma sens?
No więc wczoraj o 12:00 poszłam z bratem na plac zabaw. Pobawił się trochę i zmęczony w upale przyszedł do mnie, więc postanowiłam usiąść się z nim na ławkę w cieniu. Najwyraźniej bardzo się nudził, bo po pierwsze sam wypił prawie pół butelki Nestea, a na dodatek, cały czas podziwiał ptaszki jedzące chleb. Zadzwoniłam po Olę i po jakichś 20 minutach była już na placu. Odprowadziłam Wiktorka do domu i poszłam z Olą nad Jezioro Czarownic, a że jezioro nie było jeszcze otwarte, razem z Sandrą i Natalią patrzyliśmy na budowę i starałyśmy się, aby chociaż trochę wody z "wariata" podlewającego, trawę na nas kapnęło. Potem poszłyśmy na fontannę. Weszłyśmy tam suche jak wiór, a wyszłyśmy przemoknięte do suchej nitki. Potem po około godzinie na fontannie, poszłam na grilla, a Ola poszła na plac, żeby spotkać się z Martą i Kubą. Miał przyjść też Darek i Krzysiu, ale nie, bo Krzysiu nie mógł, a Darek, to nie wiem. Poszliśmy tylko my (dziewczyny) do sadu Marty. Zbieraliśmy czereśnie i skakałyśmy na trampolinie.


piątek, 23 maja 2014

problemy z prądem

Hello!
Dzisiaj piątek, a piątek oznacza po...
-pierwsze... angielski
-and number two... koniec szkoły! Na dwa dni, ale i tak koniec!
Jak na razie mój dzień jest extra, a to w większości dla tego, że to piątek. Dzisiaj ogólnie bardzo dobrze się bawiłam. Rano, gdy jeszcze leżałam w łóżku, postanowiłam jak najwięcej cieszyć się światem. Poszłam do szkoły i starałam się wszystko traktować tak, jakby było najlepszą rzeczą, którą robiłam, widziałam lub poczułam w całym moim życiu! Na każdej przerwie, całą klasą graliśmy  w butelkę. Na szczęście nie wypadło ani razu na mnie. Uff... Chłopcy to potrafią dać zadanie. A tak w ogóle to graliśmy tylko na zadanie, więc było trochę ciężej. Kiedy wracaliśmy ze szkoły razem z Pawłem i Kubą, byliśmy tak szczęśliwi, że aż nam odwalało. Rzucaliśmy butelkami pełnymi picia itp. Pice zostało obok śmietnika. Poszliśmy na trzepak i robiliśmy fotki telefonem Marty. Fajnie jest gdy wracamy ze szkoły wszyscy razem. :) Niedługo idę na angielski.


P.S.: W połowie pisania tego posta wystąpił mały brak prądu i komputer nagle się wyłączył.
CIEKAWOSTKA: Na lekcjach również zabrakło prądu i dzwonek nie zadzwonił. Aby poinformować nas, że pora na koniec lekcji, ktoś chodził z dzwonkiem i dzwonił na cały korytarz. xD 


czwartek, 22 maja 2014

Przypadkowy


1) Gdzie byłeś trzy godziny temu?
Odp.: W domu. Przymierzałam ciuchy.
2) Czy kiedykolwiek zjadłeś kredkę?
Odp.: Niee...
3) Czy w odległości trzech metrów od ciebie jest coś różowego?  
Odp.: Tak.
4) Czy masz na sobie skarpetki?
Odp.: Nie. xD
5) Czy byłaś w kinie w ciągu ostatnich pięciu dni?
Odp.: Nie.
6) Czy jest ci gorąco?
Odp.: Nawet sobie nie wyobrażasz jak!
7) Co było ostatnią rzeczą, którą miałaś do picia?
Odp.: Tymbark jabłko-mięta.
8) Co ostatnio jadłeś?
Odp.: Arbuza.
9) Gdzie byłaś w zeszłym tygodniu w tej chwili? 
Odp.: Nie za bardzo pamiętam... Chyba w domu, albo na dworze. xD
10) Kim był ostatni gość w twoim domu? 
Odp.: Koleżanka babci.
11) Czy tęsknisz za kimś teraz?
Odp.: Nie... Chyba nie...
12) Jakie są twoje plany na dzisiejszy wieczór? 
Odp.:Obejrzę W11.

Wiem, że ten tag, nie był najdłuższy, ale pominęłam kilka pytań (czyli 28).

sorki...

Hello!
Tak... wiem, że nie pisałam od trzech dni żadnych postów, ale nic ciekawego się nie działo, więc o czym tu pisać?
Ogólnie podsumowanie trzech ostatnich dni:

  • Nauczyłam się robić origami i powoli pracuję nad nowymi postaciami, które można by było zrobić dla kogoś w niespodziance. 
  • Zalało nam bazę i musimy zmienić. Jak na razie znaleźliśmy mini-bazę, która będzie naszą bazą chwilową. 
To chyba wszystkie nowości, jeśli chodzi o ostatnie 3 dni... A nie mówiłam, że było nudno? Spróbuję uzupełnić pustkę tego miesiąca na blogu tagami.


3majcie się! :*




poniedziałek, 19 maja 2014

kilka piosenek...

Hello!
Jak już pisałam w ostatnim poście, byłam w sobotę na koncercie zespołu RaggaFaya i Kamila Bednarka! Teraz może dam wam kilka piosenek, które bardzo wpadły mi w ucho po sobotnim koncercie.

Cała sala (Raggafaya)

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x2

Nie spali nas ogień w Babilonie.
Już dawno mówiłem, że on w końcu zapłonie.
Ogień rozpala nasze dłonie, nasze serca.
Nasza muzyka, co was nakręca.
Kiedy rolujemy skręta booyaka to na jamajka.
Chciał, chciał, tak, rolujemy to w samplach,
Kumbaya ma bamba, ludzkości kumbaya.
To reggae, ragga, dancehall - muzyka nas spaja,
muzyka nas dzieli, muzyka nami rządzi.
Udaj się z nami, a nigdy nie zabłądzisz.
Kiedy masz już ten numer, to czym się martwisz?
przystąp do partii Rasta kannabinol artist.

Cała sala machajcie rękami.
Wy jesteście muzyką, muzyka jest nami. x2

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x2

Światło zgasło, patrz no, tylko, co jest!
Nie zgasło i nie zgaśnie, bracie, to, co w nas płonie.
To ten dźwięk, który zawsze wjeżdża w porę, 
kiedy jest okazja upalić się kannabinolem.
Do wszystkich pań tu, zawsze bądźcie sobą.
Wy to płomienie ognia, dlatego musicie płonąć,
możemy tańczyć na wodzie i nie przemoknąć.
Zabiorę cię do raju prosto, tylko płoń non-stop.
Wiesz (wiem), ta sprawa nie jest taka prosta.
Dogonić ten cel to jak dogonić parkourowca,
co batata wyhacza rękami, jak my rymami.
MC poplątani bez granic, jak bit samplami okiełznani.
Powiedz, co zrobić, żeby się rozluźnić:
to trzeba z bonga spalić i płucami wypuścić.
My tu wyluzowani między samplami się chowamy.
Ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali.

Ref.:
Cała sala machajcie rękami
to reggae, ragga, dancehall i jamming.
Niech poczują to poza granicami,
ogień nas rozpala, ale nigdy nie spali! x4


Kocham tą piosenkę!!!! Bardzo wpadła mi w ucho. Teraz jeszcze dam jedną piosenkę Kamila Bednarka, która najbardziej mi się podobała z całego jego koncertu. 

Dni, których jeszcze nie znamy. 

Tyle było dni do utraty sił 
Do utraty tchu tyle było chwil 
Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic 
Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że 

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad 
Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł 
Choć majątek prysł, on nie stoczył się 
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? 
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych? 
Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy? 
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych? 
Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję? 
Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele... 

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Nanananananananananana x4

To są właśnie piosenki, które najbardziej utkwiły mi w pamięci z dnia koncertu. 

Teraz opowiem waz trochę o tym koncercie. 
Byłam tam (w amfiteatrze) dopiero w połowie koncertu Reggafaya. Jednak to nie było aż tak bardzo ważne, bo i tak usłyszałam wszystkie piosenki, które znałam. Później była krótka, (choć nie taka krótka) przerwa, a po przerwie wstąpiła na scenę Kamil Bednarek! Poszłam na samą scenę. Byłam tuż obok ogromnego głośnika i widziałam Bednarka śpiewającego tuż obok mnie. Usiałam w krzakach i słuchałam oraz szalałam na rytm piosenki!

MAM JEGO AUTOGRAF!!!!! YEAH!!

sobota, 17 maja 2014

pokazy pirotechniczne

Witam!
Wczoraj byłam o 22:00 na pokazach pirotechnicznych na rynku naszego miasta. Z okazji Dni Nowego, w ten pierwszy dzień świętowania, zostały urządzone pokazy pirotechniczne. Było dość ciekawie. W sumie, widziałam tylko połowę sceny, a później już tylko odbijające się w szybach kamienic blaski ognia, na pochodniach.
Niestety nie mam zdjęcia, ale postaram się dać jakieś zdj. z komputera.
to zdjęcie chyba najlepiej nawiązuje do wczorajszych pokazów. 

PS: Dzisiaj czeka mnie o wiele lepsza zabawa, ale jeszcze nic wam nie zdradzę. Powiem tylko tyle:
                                           "Czeka Was zaskakująca niespodzianka" !!!

środa, 14 maja 2014

odliczanie

Hello!
Przez jakiś czas ostatnio odliczam dni do wyjazdu na wycieczkę! Zostały nam 3 tygodnie i 5 dni. Tak się cieszę! Odliczanie trwa. Nauka też. Szczerze... Trochę mi się już nie chce. 
Dzisiaj ogólnie było dobrze, oprócz kilku złych wiadomości, ale nie podzielę się tu nimi z wami, bo gdy kiedyś będę sobie czytać tego bloga, to wolę mieć tu bardziej wesołe wspomnienie i zapomnieć o tych złych nowinach. No więc dzisiaj byłam po lekcjach u Weroniki, żeby dokończyć album o Irlandii. Jeszcze nie jest skończony. Dokończymy go w niedzielę. Gdy robiłyśmy album, przyszła po nas Agata. Poszliśmy z nią po bez, ale zeszłam po bez tylko ja i nikt więcej, bo było trochę mokro. Zerwałam bzu tylko trochę i poszliśmy do parku a z tam tond do domu. 

PS.: Niedawno widziałam piękny zachód słońca. Niestety jak zwykle nie mam możliwości zgrania zdjęć z aparatu i w ogóle nie robiłam temu zdjęcia, więc wstawię z internetu jakiś ładne zdjęcie. 




wtorek, 13 maja 2014

shopping

Hello!
Dzisiaj pojechałam sobie z rodzinką do Grudziądza. Wstąpiliśmy na trochę do Alfy. Poszliśmy do trzech sklepów i od razu udaliśmy się coś przekąsić. Postanowiliśmy kupić coś do zjedzenia w KFC. Soo Good...
Zjadłam sobie całego Qurrito i wypiłam małego Krashers'a. Potem pokusiłam się, aby wstąpić na "chwilę" do Chińskiego Marketu, bo rzadko tam kupuję, a słyszałam, że warto. Weszłam więc i... wzbogaciłem się o dwie pary trampek i extra czapeczkę z daszkiem (dżinsową z ćwiekami) ♥ Jutro ubiorę ją do szkoły. Muszę tylko wybrać jakie buty mam tam założyć. Hmm... No, jeszcze się pomyśli. 
A teraz dla tych, którzy nie widzieli nigdy jak wygląda Qurritto i Krashers..

Qurrito: 

Krasher: 

niedziela, 11 maja 2014

album o Irlandii

Hello!
Dzisiaj w dalszym ciągu robiłam album o Irlandii z Weroniką, ale wcześniej jeszcze wybrałam się do wujka i cioci. Mają na podwórku dwa psy. Jednego, małego- Murzyna, a drugiego, ogromnego- Nerona. Gdy przyjechaliśmy, Neron od razu przywitał nas głośnym szczekaniem! Weszliśmy do domu i przez jakiś czas, bez przerwy tam byliśmy. Tylko przez chwilę pooddychaliśmy świeżym powietrzem, gdy wyszliśmy bratem na dwór pobawić się z psami. Gdy przyjechałam do domu, przed moją bramą od razu pojawiła się Weronika. Byłam straasznie zmęczona, ale jakoś wytrzymałam, a tego posta piszę już od 21:30, bo nie mogę sobie poradzić z komputerem przez to całe zmęczenie. Nie długo kładę się spać. 

Teraz tylko jakaś fotka, które jak może już zauważyliście (na pewno zauważyliście) są zwykle z internetu, bo ostatnio nie mogę ogarnąć swojego aparatu. Jeszcze trochę wytrzymajcie z tymi grafikowymi fotkami. :*

ten album nie jest nasz, ale prawdziwych artystów. pokazywała nam już go kiedyś nasza pani. 

sobotnia przygoda!

Hello!
Dzisiaj niedziela, ale ja, chciałabym ogólnie opowiedzieć Wam o sobocie. 
Wczoraj byliśmy wszyscy w bazie. Byłam ja, Olsik, Kuba, Marta, Krzychu i Daro. Po jakimś czasie doszli jeszcze Kuba Ś. z bratem, oraz Weronika. W bazie urządziliśmy sobie domki, zrobiliśmy kilka narad i zabraliśmy pieniądze (w naszej bazie, pieniędzmi są wszelkie żółte kwiaty. Po jakimś czasie, już zaczęliśmy się trochę bać, bo podobno Weronika widziała dzika. Poszliśmy w stronę Mątawy, bo po pierwsze tam nie ma dzików, a po drugie mieliśmy już iść do miasta, do Muszli. W muszli, Niunia- pies Kuby, utknął w krzakach! Wszyscy wchodziliśmy w krzaki, żeby ją wyciągnąć, ale w końcu sama wyszła. Ale się wszyscy (łącznie z Niunią) ucieszyliśmy. Ale były też i złe strony. Niunia miała całą po kłutą łapkę. Szybko przyszła siostra Kuby, zabrała ją do domu. Potem widzieliśmy węża. Na szczęście nie był jadowity. Zaskroniec. 

od strony naszego miasteczka Wisła wygląda tak jak na powyższym zdjęciu


sobota, 10 maja 2014

nowy wygląd bloga

Witam kochani w kolejnym poście!
Jak widzicie, wygląd mojego bloga nieco się zmienił i ostrzegam, że w tym tygodniu jeszcze pewnie się zmieni. Dam wam kilka linków, żebyście mogli zobaczyć, gdzie można upiększyć swojego bloga. Tło, które teraz widzicie pochodzi stąd. Tła ściągałam też za darmo z tej strony (click). Serdecznie polecam! Przy okazji, gdy już mówię o blogach, mam zamiar polecić moje ulubione blogi! 
Na pierwszym miejscu jest i zawsze będzie blog Ankyls! --------> ankyls.blogspot.com,  
Oraz polecam również:
http://lifephotographyandmore.blogspot.com/

teraz kilka fotek z napisami: 






Kilka cytatów:

"bo było już tyle takich historii, bo mam już doświadczenie, bo wiem, że sobie poradzę. Z Tobą lub bez Ciebie. To mój czas."

" wykrzywia się świat, gdy strumień myśli przybiera formę. "

" są prawdy, o których chcesz wiedzieć, a nie koniecznie zobaczyć. " 

Ogólnie post związany głównie z miłością, chociaż miał dotyczyć tylko linków. 

piątek, 9 maja 2014

spotkanie

Hello!
Dzisiaj po lekcjach, jak zwykle w piątki, poszłam na angielski. Po angielskim dowiedziałam się, że Liv i Domi się spotkają, więc poprosiłam, czy mogłabym z nimi. Zgodziła się. Oglądałyśmy wiele filmików Marco. Potem chciałyśmy iść po bez, ale się rozpadało i niestety ten deszcz nas zatrzymał. Zbiera się na burzę, ale na szczęście jeszcze jest pogodnie, bo mam otwarte okno, i jeszcze nic się nie dzieje, bo ani nie ma przewiewu, ani nie pada deszcz, a siedzę dość blisko okna więc poczułabym, gdyby było zimno na dworze. 


czwartek, 8 maja 2014

bez

Od jakiegoś czasu zbieramy bez i dzisiaj również zabrałam się z Agatą, za obcinanie tych fioletowych piękności. Miałyśmy nadzieję, że może ktoś się skusi na kilka gałązek, ale nikogo nie zaciekawiły nasze oferty. Po czasie uświadomiłyśmy sobie, że nikt już od nas go nie weźmie, więc poszliśmy do domu. Spóźniłam się  15 minut i tak.
PS: Mój telefon zaczyna mulić, chociaż i tka już od dawna tak było, ale teraz zaczyna mi to trochę utrudniać włączanie muzyki, dzwonienie, pisanie sms'ów itp.


album o Irlandii

Hello!
Ze szkoły mamy zadanie na zrobienie albumu dotyczącego jednego z krajów Unii Europejskiej- Irlandii. Zdecydowałam po długim namyśle, że zrobię go z Weroniką, bo strasznie lamentowała, że nie może być ze mną. Och... Myślę, że tego nie wygramy, bo gdy pani pokazywała nam prace, które zrobili inni, zwątpiłam, ale trzeba być dobrej myśli. Na razie nie zrobiłyśmy zbyt wiele, bo co dopiero cały album? My mamy dopiero jedną kartkę! Pierwszą stronę- Stronę Tytułową robiłyśmy przez 3 godziny, a potem pobawiłyśmy się trochę z bratem Weroniki. Po jakiejś godzinie zabawy, przemienianej z odrabianiem zadań domowych, przyszedł do nas Paweł i poszliśmy na bez. Zerwaliśmy troch ę i poszliśmy dać pewnej pani.


wtorek, 6 maja 2014

sks'y

Hello!
Dzisiaj miałam na 9:50. Kończyłam lekcje o 15:20 i zaraz potem były sks'y klas młodszych. Musiałyśmy się wszystkie szybko przebrać i do domu na obiad, żeby potem znowu biec na sks'y. xD Na sks'ach biegaliśmy około dwóch km. Trochę dużo, nie? Na dodatek zapomniałam wziąć picia! Och... No cóż. Potem graliśmy w koszykówkę. Kiedy wróciłam do domu, odrobiłam lekcje, zjadłam sobie loda OREO i poczytałam trochę bloga Ankyls! ♥ Uwielbiam ją! Teraz obejrzę W11 i będę powoli kładła się spać.


''pudełkowy domek''

Witam was!
Chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć o wczorajszym dniu, ponieważ nie mogłam napisać posta o poniedziałku. 
Wczoraj szłam do szkoły na 8:00. Najgorzej wstaje mi się właśnie w poniedziałki, ponieważ zwykle nie chodzę spać zbyt wcześnie, chociaż nie można powiedzieć też, że późno. Jednak po weekendzie zwykle nie jest tak łatwo wstać o 7:00. Lekcje kończyłam o 13:30. Po lekcjach przyszła do mnie Ola. Kiedy na nią czekałam, siedziałam na komputerze i gadałam z Weroniką przez okno. Ola przyszła gdzieś tak 15:15. Miałyśmy robić domki z kartonu, bo plastyka została przełożona. Zanim jednak się za to zabrałyśmy, weszłyśmy na komputer, bo akurat miałam włączony i szukaliśmy różnych śmiesznych słówek po innym języku. Można je znaleźć na różnych stronach internetowych. Po jakimś czasie zabraliśmy się za robienie tych domków. Ja skończyłam pierwsza, bo Ola przez całą godzinę kolorowała szachownicę, która miała byś podłogą w łazience jej domku! Kiedy w końcu skończyła nakleiła i zrobiła toaletę xD W końcu, pod wieczór ja skończyłam domek, a Ola zrobiła dopiero łazienkę i resztę skończyła w domu. Byłam wykończona i w nocy spałam jak głaz! 

chciałabym mieszkać w takim domku! 

poniedziałek, 5 maja 2014

niedzielna przygoda ze Skype

Hi!
Witam was kochani w moim kolejnym poście.
Wczoraj (niedziela) poszłam z Olą na dwór. Bawiłyśmy się świetnie, bo Ola ściągnęła sobie na telefon Skype. Gadaliśmy sobie z Darkiem. Poszłyśmy po Liv. Była w domu i po jakimś czasie wyszła na dwór. Potem postanowiłyśmy iść do Muszli. Zadzwoniłyśmy po Domi, bo była akurat u babci, która mieszkała niedaleko. Kidy powiedzieliśmy, że jest z nami Liv od razu zgodziła się przyjść. W Muszli dalej gadaliśmy z Darem, ale Ola miała tylko 2% baterii i ja też ściągnęłam sobie Skype, żeby móc gadać z Darem i Olą. Potem poszłyśmy już na nasze osiedle. Po jakimś czasie dziewczyny musiały iść do domu. My z Olą zostałyśmy jeszcze na chwilę, gadałyśmy i próbowałyśmy dodzwonić się do Dara xD


niedziela, 4 maja 2014

Święto Konstytucji 3 Maja cz. 2

Witam, kochani!
W ostatnim poście opowiedziałam Wam o moim dnu, ale skończyłam na tym, że czeka mnie grill i strzyżenie. Teraz mam zamiar właśnie o tym wam opowiedzieć.
Przyszła do nas w odwiedziny koleżanka mamy- fryzjerka. Podcięła mi nieco włosy, ponieważ bardzo nierówno rosły. Teraz są jedynie trochę równiejsze, i odrobinę krótsze. Tata zrobił grilla, a my w tym czasie obcinaliśmy włosy. Na grillu, były upieczone 4 rodzaje kiełbasek. Ja zabrałam się za jedzenie tylko jednego rodzaju- kiełbasek, w których był roztopiony ser. Świetnie smakowały z ketchupem. Po jedzeniu poszłam oglądać Komisarza Alexa. Leciał odcinek 61 "Bestia". Nie oglądałam go jeszcze. To była (jak to zwykle w soboty) premiera. Przed filmem włączyłam jeszcze neta i poczytałam bloga Ankyls. Znalazłam na nim kilka fajnych rzeczy, do kupienia na Allegro. Np. Pocky. Są one na Allegro za 9,50 zł. Dostępne w wielu smakach.

na Allegro dostępne w dwóch smakach. Czekoladowe i truskawkowe. Oba za 9,50 zł. 



sobota, 3 maja 2014

Święto Konstytucji 3 Maja!

Dzisiaj 3 maja! Czas do południa dobrze mi upłynął. Poszliśmy z Olą, Kubą, Kubą, Krzychem i Martą nad Wisłę. Chcieli mi pokazać ich bazę. Kiedy dotarliśmy na miejsce, w którym była baza, okazało się, że są tam jacyś dorośli, więc ominęliśmy ją okrągłym łukiem. Szliśmy, szliśmy i w końcu doszliśmy do Mątawy - rzeki, wpadającej do Wisły w naszym mieście. Na Mątawie zwykle pływają łódki i kiedy nikt ich nie pilnuje, wchodzimy na nie i pływamy po Mątawie. Jednak tym razem łódki nie było. Poszliśmy do budki z lodami. Ola pożyczyła mi trzy złote razem z Matrą i kupiłam sobie shake'a- sorbet. Był pyszny. Licząc od dołu były takie smaki po kolei: owoce lasu, jagoda, limonka. Potem poszliśmy do "Muszli", żeby zjeść sorbety. Przy okazji śpiewaliśmy sobie różne piosenki, bo na muszli często występują piosenkarze i zespoły. Potem reszta poszła do bazy, a ja poszłam do domu na spaghetti. A teraz czeka mnie grill i obcinanie włosów o dwa centymetry. :P


2 maj!

Dzisiaj w zasadzie jest 3 maja, ale wczoraj nie dodałam posta. W sumie nie wiem dlaczego.
Wczoraj wiedziałam się ze dziewczynami tak jak zawsze. Bawiłyśmy się świetnie. Niestety nasz majowy weekend zaczyna się powoli kończyć. Byłyśmy w parku i grałyśmy w butelkę, butelką od piwa, którą tam znaleźliśmy. Liv każde zadanie nagrywała aparatem. Muszę dodać, że zadania nie były łatwe. Po jakimś czasie znudziła nam się gra i poszliśmy na plac zabaw. Kopałam wielką dziurę w piasku łapką na muchy! xD Później przyszedł Kuba z psem. Na plac nie można wprowadzać psów, ale pies wszedł sam. Pomógł mi kopać dół. Oczywiście pies,a nie Kuba. Dziewczyny chciały już iść, więc poszłyśmy do mnie, bo było lodowato! Poszłyśmy do pokoju, którym zwykle wyprawiane są urodziny (mam w piwnicy taki specjalny pokój). Na początku, kiedy były jeszcze Liv i Domi, grałyśmy w Picturekę. Kiedy skończyłyśmy grać, pobawiłyśmy się trochę dmuchaną piłką skaczącą. Potem niestety Domi i Liv musiały iść, bo Domi miała przyjść do Liv na noc. Kidy dziewczyny poszły i zostałyśmy ja, Agata i Ola, dziewczyny zaczęły wymyślać przedziwne rzeczy. Wychodziły przez okno na podwórko, a kiedy były na dworze, a ja w środku, zamykałam okno,(bo można je otwierać i zamykać jedynie od środka) i dziewczyny musiały wracać na bosaka dookoła domu. :D Potem znalazłyśmy dwa zmazywalne pisaki i zaczęłyśmy pisać po biurku, bo bo było dość śliskie i łatwo zmazywało się śladu po pisakach. Nawet nie wspomnę co narysowała Agata.
Dzisiaj też o 15:00 spotkanie! ☺☺☺☺☺


piątek, 2 maja 2014

Majówka!

Wczoraj nie było niestety posta o majówce. Przepraszam, ale wróciłam późno do domu.
W majówkę spotkałam się z Olą, Domi, Blanką i Agatą. Kręciliśmy filmiki i świetnie się bawiliśmy. Byliśmy w parku i huśtaliśmy się na gałęziach drzewa. Potem nakręciliśmy filmik, w którym stoimy około 50 metrów od kamery, na samym końcu parku i nagle zaczynamy biec, aż dobiegniemy do kamery. Takie oto sobie filmiki kręciliśmy. Potem poszliśmy do Liv Blanki i oglądaliśmy filmiki na YouTube. Obejrzeliśmy zwiastun "Ludzkiej stonogi" i wiele śmiesznych filmików, typu: "zakazane reklamy", piosenka o "kupie". Hahaha... To była najlepsza majówka, jaką miałam. Potem spotkaliśmy Kubę, i razem z nim byliśmy na placu. On na rolkach a my "na butach". Potem musiałam iść do babci na grilla, ale warto było. Mniam...! Kiełbaski na grillu! Mam nadzieję, że majówka w przyszłym roku będzie równie udana.