Od jakiegoś czasu zbieramy bez i dzisiaj również zabrałam się z Agatą, za obcinanie tych fioletowych piękności. Miałyśmy nadzieję, że może ktoś się skusi na kilka gałązek, ale nikogo nie zaciekawiły nasze oferty. Po czasie uświadomiłyśmy sobie, że nikt już od nas go nie weźmie, więc poszliśmy do domu. Spóźniłam się 15 minut i tak.
PS: Mój telefon zaczyna mulić, chociaż i tka już od dawna tak było, ale teraz zaczyna mi to trochę utrudniać włączanie muzyki, dzwonienie, pisanie sms'ów itp.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz