Dzisiaj po lekcjach, jak zwykle w piątki, poszłam na angielski. Po angielskim dowiedziałam się, że Liv i Domi się spotkają, więc poprosiłam, czy mogłabym z nimi. Zgodziła się. Oglądałyśmy wiele filmików Marco. Potem chciałyśmy iść po bez, ale się rozpadało i niestety ten deszcz nas zatrzymał. Zbiera się na burzę, ale na szczęście jeszcze jest pogodnie, bo mam otwarte okno, i jeszcze nic się nie dzieje, bo ani nie ma przewiewu, ani nie pada deszcz, a siedzę dość blisko okna więc poczułabym, gdyby było zimno na dworze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz