piątek, 23 maja 2014

problemy z prądem

Hello!
Dzisiaj piątek, a piątek oznacza po...
-pierwsze... angielski
-and number two... koniec szkoły! Na dwa dni, ale i tak koniec!
Jak na razie mój dzień jest extra, a to w większości dla tego, że to piątek. Dzisiaj ogólnie bardzo dobrze się bawiłam. Rano, gdy jeszcze leżałam w łóżku, postanowiłam jak najwięcej cieszyć się światem. Poszłam do szkoły i starałam się wszystko traktować tak, jakby było najlepszą rzeczą, którą robiłam, widziałam lub poczułam w całym moim życiu! Na każdej przerwie, całą klasą graliśmy  w butelkę. Na szczęście nie wypadło ani razu na mnie. Uff... Chłopcy to potrafią dać zadanie. A tak w ogóle to graliśmy tylko na zadanie, więc było trochę ciężej. Kiedy wracaliśmy ze szkoły razem z Pawłem i Kubą, byliśmy tak szczęśliwi, że aż nam odwalało. Rzucaliśmy butelkami pełnymi picia itp. Pice zostało obok śmietnika. Poszliśmy na trzepak i robiliśmy fotki telefonem Marty. Fajnie jest gdy wracamy ze szkoły wszyscy razem. :) Niedługo idę na angielski.


P.S.: W połowie pisania tego posta wystąpił mały brak prądu i komputer nagle się wyłączył.
CIEKAWOSTKA: Na lekcjach również zabrakło prądu i dzwonek nie zadzwonił. Aby poinformować nas, że pora na koniec lekcji, ktoś chodził z dzwonkiem i dzwonił na cały korytarz. xD 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz