Dzisiaj miałam apel, na którym występowała cała moja klasa. Przygotowywaliśmy się do niego kilka tygodni. Co za szczęście, że już po wszystkim. Uff... Myślę, że większości osób podobał się nasz apel. Przez cały apel wszyscy się martwili, czy powiedzą dobrze swoją rolę. Ja też się troszkę martwiłam... Jakoś nam się jednak udało i po apelu dostaliśmy wielkie oklaski. Tańczyliśmy też długo upragniony taniec irlandzki, który zatańczymy jeszcze w piątek na pikniku "Mama, Tata i Ja!". To jakby taki festyn szkolny, z wieloma atrakcjami, np. wata cukrowa/ malowanie twarzy/ teatr "Kopciuszek"/ mecz piłki nożnej/ wystawa zdjęć/ przedstawienie kukiełkowe/ stragany z przekąskami/ przejazd bryczką itp. Już się nie mogę doczekać!
Nie do końca o taki piknik chodzi, ale to jedno z fajnych zdjęć jakie udało mi się znaleźć na Grafika Google.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz