niedziela, 11 maja 2014

album o Irlandii

Hello!
Dzisiaj w dalszym ciągu robiłam album o Irlandii z Weroniką, ale wcześniej jeszcze wybrałam się do wujka i cioci. Mają na podwórku dwa psy. Jednego, małego- Murzyna, a drugiego, ogromnego- Nerona. Gdy przyjechaliśmy, Neron od razu przywitał nas głośnym szczekaniem! Weszliśmy do domu i przez jakiś czas, bez przerwy tam byliśmy. Tylko przez chwilę pooddychaliśmy świeżym powietrzem, gdy wyszliśmy bratem na dwór pobawić się z psami. Gdy przyjechałam do domu, przed moją bramą od razu pojawiła się Weronika. Byłam straasznie zmęczona, ale jakoś wytrzymałam, a tego posta piszę już od 21:30, bo nie mogę sobie poradzić z komputerem przez to całe zmęczenie. Nie długo kładę się spać. 

Teraz tylko jakaś fotka, które jak może już zauważyliście (na pewno zauważyliście) są zwykle z internetu, bo ostatnio nie mogę ogarnąć swojego aparatu. Jeszcze trochę wytrzymajcie z tymi grafikowymi fotkami. :*

ten album nie jest nasz, ale prawdziwych artystów. pokazywała nam już go kiedyś nasza pani. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz