Hello!
Dzisiaj pojechałam sobie z rodzinką do Grudziądza. Wstąpiliśmy na trochę do Alfy. Poszliśmy do trzech sklepów i od razu udaliśmy się coś przekąsić. Postanowiliśmy kupić coś do zjedzenia w KFC. Soo Good...
Zjadłam sobie całego Qurrito i wypiłam małego Krashers'a. Potem pokusiłam się, aby wstąpić na "chwilę" do Chińskiego Marketu, bo rzadko tam kupuję, a słyszałam, że warto. Weszłam więc i... wzbogaciłem się o dwie pary trampek i extra czapeczkę z daszkiem (dżinsową z ćwiekami) ♥ Jutro ubiorę ją do szkoły. Muszę tylko wybrać jakie buty mam tam założyć. Hmm... No, jeszcze się pomyśli.
A teraz dla tych, którzy nie widzieli nigdy jak wygląda Qurritto i Krashers..
Qurrito:
Krasher:

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz